Główna brama wjazdowa
Bukmacher |Opieka medyczna |Toto Mix

„Główna brama wjazdowa i przytulona do niej budka wartownicza, malowana w białoczerwone pasy. W bezpośrednim niemal sąsiedztwie budynek dowództwa, dalej rozległy prostokątny plac apelowy. Na jego obrzeżach kompanijne bloki i podłużny barak, a w nim kuchnia i nasza jadalnia. Głębiej, pośród drzew — kantyna, fryzjernia, łaźnia, izba chorych i rozliczne
4 — Podwójna pętla
magazyny. Na otwartej przestrzeni kilka zagospodarowanych boisk sportowych.
Wręczam skierowanie i rozkaz wyjazdu oficerowi dyżurnemu, który na drugiej liście sprawdza moje nazwisko i poleca zgłosić się do trzeciej kompanii.
W przedsionku kompanijnego bloku natykam się na służbowy stolik i siedzącego przy nim podoficera, jak się później okaże, szefa mojej kompanii, sierżanta Bastę. Ten również odhacza mnie na swoim wykazie i uprzejmie proponuje
— Zechce pan pójść na piętro do trzeciej sali, wybrać sobie łóżko i rozgościć się. Przed chwilą wszedł tam pański kolega, też przyszły pancerniak.
Zbudowany tak wersalskim przyjęciem udałem się niezwłocznie na górę.
Trzy typowe koszarowe sale, połączone ze sobą amfiladowo szerokimi, łukowato sklepionymi przejściami bez drzwi. W każdej dwa rzędy piętrowych, zasłanych już łóżek. Obok kwadratowe taboreciki z surowego drewna. Pod ścianami ciasno ustawione wąskie szafki na osobiste rzeczy. Umeblowanie uzupełniają dwa długie, wyheblowane do białości stoły oraz cztery ławy.“(4)



Cięcie wodą |Repliki zegarków |Vision International